Max Czornyj. Grzech..(nie przeczytać)

Wow. Tylko to jedno słowo? przychodzi mi do głowy. Książka  “Grzech”, której autorem jest Max Czornyj zrobiła na mnie ogromne wrażenie, tak ogromne, że postanowiłam tą recenzję napisać zaraz po przeczytaniu.

Max Czornyj łapie za twarz już na samym początku, nie brakuje tu krwawej zbrodni z elementami satanizmu? okultyzmu? i wartkiej akcji. Opisy makabrycznych obrażeń ofiar sprawiają że włoski na całym ciele stają dęba.

Już dawno nie czytałam książki która sprawiła , że zapaliłam sobie lampkę zasypiając. W moim przypadku to naprawdę dobra rekomendacja dla osób które lubią mocne opowieści.

Nie będę przytaczać tu fabuły “Grzechu”. To można przeczytać sobie na okładce czy w tysiącu opisów w internecie. Po krótce powiem tylko, że mamy tu postać komisarza Eryka Deryły. który będzie spinał całą serię. Bardzo podoba mi się to , że jego osoba, jego historia nie przyćmiewa historii “Grzechu”. Pojawia się jego wątek osobisty, ale nie kreuje on całej opowieści. To historia gra główną  rolę, a nie jak w wielu książkach rozterki głównego bohatera.

Książka Maxa Czornyja przypomina mi atmosferą powieści Chrisa Cartera, który także rewelacyjnie tworzy takie mocne, mroczne klimaty.

Nic tylko czytać.

Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *